O Mariuszku PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   


Mariuszek

Wszystko zaczęło się od ciężkiego zapalenia płuc. Mariuszek miał wtedy 16 miesięcy. Wykryto u niego mukowiscydozę oraz kardiomiopatię rozszerzeniową. Jego stan był bardzo poważny. Kolejne miesiące spędził w szpitalach.

 

Dwa lata temu z powodu mukowiscydozy i gronkowca w płucach nie został zakwalifikowany do przeszczepu w Polsce. Powiedziano, że nie ma szans przeżycia przeszczepu. I tak żył do lutego, kiedy dr Teresa Ruszczyk-Bilecka wysłała jego dokumentację medyczną do Wiednia. Po konsultacjach okazało się, że dla nich gronkowiec nie jest problemem.

W kwietniu 2009 r.Mariusz przeszedł 6-godzinny zabieg ratujący życie - umieszczono mu dwukomorowy rozrusznik serca z defibrylatorem oraz założono opaskę na tętnicę płucną –leżał po nim podłączony do 12 kroplówek, z otwartą raną na klatce piersiowej, którędy lekarze dostali się do jego małego serduszka. Dzięki temu Mariusz jeszcze żyje.

W grudniu 2009r. Mariuszka serce zaczęło słabnąć. Teraz jest na skraju wydolności. Został wciągnięty na priorytetową listę przeszczepów. Czekamy na telefon, że jest dawca.

 

 

Translate

Partnerzy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kto jest na stronie

We have 7 guests online